Search
Advertisement
  • Niech żyją wody Miami Beach!

    Jeśli wybierasz się na urlop w okolice Miami i chcesz w jednej krótkiej chwili przeżyć wszelkie możliwe atrakcje tego egzotycznego zakątka, musisz koniecznie na swej trasie umieścić Key West – miasto-wyspę, uznawaną za najbardziej wysunięty punkt kontynentalny Stanów Zjednoczonych. Tropikalna pogoda Miami pozwala mieszkańcom na coroczną aktywność pod gołym niebem. Jako że miasto dysponuje dużą …Read More »
  • Autostopowa podróż poślubna

    Coraz prężniej rozwija się turystyka ślubna. Młodzi pragną odpocząć po męczącym weselu, jak również przygotować się na powrót do codziennych obowiązków. Są jednak pary, które wybrały inny rodzaj odpoczynku. Kto by pomyślał, że w podróż poślubną można się wybrać autostopem, a jednak. Jedna z par biorąca ślub w wakacje stwierdziła, że najlepszym oraz najtańszym dla …Read More »
  • Hrabstwa tipperary

    Jest to jedna z najbardziej znanych na świecie geograficznych nazw irlandzkich, a to z powodu piosenki, która głosi, że „daleka, daleka jest droga do Tipperary…” Dla cierpiących na nostalgię wygnańców droga do ojczyzny jest zawsze daleka, ale tym, którzy nie urodzili się w hrabstwie Tipperary, te westchnienia i tęsknoty mogą się wydawać mało usprawiedliwione. Góry …Read More »

Archive for the ‘podróż’ Category

Piaszczysta plaża czy wysokie góry – co lepsze?

Nie ma odpowiedzi na to pytanie, a jeśli by była, to byłaby to odpowiedź bardzo subiektywna. Wszystko zależy od tego, co nam się bardziej podoba i na co liczymy, wybierając się na wakacje. Wiadomo, że inaczej spędza się czas nad Morzem Bałtyckim a inaczej spędza się czas w górach. W Polsce nad morze najczęściej wyjeżdża się do takich miejscowości jak: Kołobrzeg, Gdańsk, Międzyzdroje, Łeba, Mielno, Świnoujście. Te miejscowości w czasie wakacji są po prostu oblegane przez turystów, a na plaży bardzo trudno jest znaleźć jakiekolwiek wolne miejsce.

Read the rest of this entry »

Ennis

Ennis (co znaczy „Rzeka nad łąkami”), małe miasteczko o sześciu tysiącach mieszkańców, ma wąskie, stare uliczki i chaotyczna, zabudowę. W przewodniku, ufnie przedstawiającym rozwój tego ośrodka handlowego, węzła komunikacyjnego i siedziby lokalnych władz samorządowych, znajdujemy następujące, sympatyczne rozważanie: „Czy mamy wyburzyć nasze wąskie uliczki i wybudować szeroką arterię przelotową, by przyspieszyć przejazd turystów przez nasze miasto? Odpowiecie: nie! l my tak sądzimy”. W wygodnym i przyjacielskim zaciszu hotelu „Old Ground” właściciel, Jack Donnelly, powszechnie lubiany i słynący z talentu do ciekawych opowiadań rozdaje gościom skrawki papieru, na których wydrukowano stary toast irlandzki: „Zdrowia i długiego życia! Ziemi wolnej od podatków! Potomka co roku ! l obyś umarł w Irlandii”. Ruiny opactwa Ennis (1241 r.) i pobliskiego opactwa Q u i n (1402 r.) zasługują na wizytę. Historyk tak opisuje opactwo Ennis, niegdyś słynną siedzibę nauk: „Przez żelazną bramę, oddzielającą odwieczne ruiny od naszych codziennych ulic, wzrok biegnie wzdłuż harmonijnych zarysów nawy, o trawniku miast podłogi, wysokiej i długiej, aż do przepysznych okien po wschodniej stronie. Ich delikatne framugi nie przytrzymują już bogatych w błękit witraży, o których wspominają dawni kronikarze. Jedyny błękit, jaki teraz widać, to przebłysk nieba w wiosenny dzień”. Wśród ruin stoi słynny Grobowiec Królewski, jeden z najpiękniejszych pomników epoki. Na jego marmurowych płaskorzeźbach widnieją sceny z ukrzyżowania i zmartwychwstania.