Search
Advertisement
  • Piaszczysta plaża czy wysokie góry – co lepsze?

    Nie ma odpowiedzi na to pytanie, a jeśli by była, to byłaby to odpowiedź bardzo subiektywna. Wszystko zależy od tego, co nam się bardziej podoba i na co liczymy, wybierając się na wakacje. Wiadomo, że inaczej spędza się czas nad Morzem Bałtyckim a inaczej spędza się czas w górach. W Polsce nad morze najczęściej wyjeżdża …Read More »
  • Autostopowa podróż poślubna

    Coraz prężniej rozwija się turystyka ślubna. Młodzi pragną odpocząć po męczącym weselu, jak również przygotować się na powrót do codziennych obowiązków. Są jednak pary, które wybrały inny rodzaj odpoczynku. Kto by pomyślał, że w podróż poślubną można się wybrać autostopem, a jednak. Jedna z par biorąca ślub w wakacje stwierdziła, że najlepszym oraz najtańszym dla …Read More »
  • Cork

    Cork, największe hrabstwo w Irlandii — 7640 kilometrów kwadratowych — ma długą linię wybrzeży morskich, od zatoki Kenmare na zachodzie do miasta Youghal na wschodzie. Jest tu kilka ciekawszych miejsc do zwiedzania, ale nie może się równać z tym rajem dla turystów (prawdziwych i fotelowych), jakim jest hrabstwo Kerry. Cork jest mniej egzotyczne, mniej barwne, …Read More »

Aran

Mieszkańcy Aran są z natury rzeczy więcej ludźmi morza niż ziemi, ich lodzie zwane curragh, pozbawione kilu, byłyby niebezpieczne w mniej wprawnych rękach. Jest takie powiedzonko, że aby zachować curragh w równowadze, należy trzymać język dokładnie pośrodku ust. Przewożenie w burzliwy czas ładunków z parowców, które zatrzymują się na morzu opadał wysp, nie jest łatwym zadaniem, ale to jeszcze nic w porównaniu z przewożeniem zwierząt z Aran do Galway. W dzień targowy bydło i konie wprowadza się w morze ciągnąc za uzdę, a jednocześnie popychając z tyłu. Następnie człowiek siedzący w curragh wychyla się i mocno pochwyciwszy uzdę, przytrzymuje głowę zwierzęcia ponad wodą, podczas gdy dwaj inni mężczyźni wiosłują co sii. Tak docierają do statku, gdzie zwierzę wciąga się na pokład przy pomocy rzemiennej pętli i dźwigu. Niełatwa to procedura, założenie rzemienia pod brzuchem pływającej i rzucającej się krowy! J. M. Synge, wychowanek Trinity College w Dublinie, autor wielu sztuk i książek o Irlandii, powszechnie kochany przez swych współrodaków, chociaż zagarnęła go literatura angielska, napisał wspaniałą książkę pt. Wyspy Arańskie. Później, powracając do tego samego tematu, stworzył znakomite studium portretowe charakteru wyspiarzy w słynnej sztuce Jeźdźcy morza. Przed kilku laty powstał film Człowiek z Aran, który również świetnie podchwycił twardą i hardą naturę tych ludzi, zahartowanych w walce z kamienistą glebą i groźnym oceanem.

Comments are closed.