Search
Advertisement
  • Turystyka kulinarna

    Zazwyczaj turystyka kojarzy nam się z wypoczynkiem, na przykład wyjazdem na wakacje. Jednak ma ona różne oblicza i nie zawsze wyjazd musi trwać długo. Chociażby tak zwane długie weekendy, lub wyjazdy w określonym celu. Nie zawsze ich powodem jest piękny krajobraz lub zabytki architektoniczne, czasami kierują nami inne powody. Ostatnio coraz bardziej interesujemy się kuchnią, …Read More »
  • Modna agroturystyka

    Były czasy, kiedy nikt nawet by nie pomyślał o wypoczynku na wsi, jednak od wielu lat sytuacja wygląda inaczej. Część osób nie wyobraża sobie innej opcji na wakacje. Ale i gospodarstwa przyjmujące gości, także się znacznie zmieniły. Warunki lokalowe są na wysokim poziomie, do tego gospodarze oferują liczne atrakcje. Oprócz możliwości wypoczynku w przysłowiowej zagrodzie, …Read More »
  • Stare jest piękne

    Większość miast mogących się poszczycić długoletnią historią, posiada starówkę. Taki kompleks architektoniczny, zazwyczaj położony w centrum, niejednokrotnie staję się magnesem dla turystów. Często jest to też arena wielu wydarzeń kulturalnych i centrum życia w sezonie. Bez względu na to czy wybieramy wakacje w kraju czy za granicą, bardzo miło wspominamy spacery po starych, wąskich i …Read More »

Ennis

Ennis (co znaczy „Rzeka nad łąkami”), małe miasteczko o sześciu tysiącach mieszkańców, ma wąskie, stare uliczki i chaotyczna, zabudowę. W przewodniku, ufnie przedstawiającym rozwój tego ośrodka handlowego, węzła komunikacyjnego i siedziby lokalnych władz samorządowych, znajdujemy następujące, sympatyczne rozważanie: „Czy mamy wyburzyć nasze wąskie uliczki i wybudować szeroką arterię przelotową, by przyspieszyć przejazd turystów przez nasze miasto? Odpowiecie: nie! l my tak sądzimy”. W wygodnym i przyjacielskim zaciszu hotelu „Old Ground” właściciel, Jack Donnelly, powszechnie lubiany i słynący z talentu do ciekawych opowiadań rozdaje gościom skrawki papieru, na których wydrukowano stary toast irlandzki: „Zdrowia i długiego życia! Ziemi wolnej od podatków! Potomka co roku ! l obyś umarł w Irlandii”. Ruiny opactwa Ennis (1241 r.) i pobliskiego opactwa Q u i n (1402 r.) zasługują na wizytę. Historyk tak opisuje opactwo Ennis, niegdyś słynną siedzibę nauk: „Przez żelazną bramę, oddzielającą odwieczne ruiny od naszych codziennych ulic, wzrok biegnie wzdłuż harmonijnych zarysów nawy, o trawniku miast podłogi, wysokiej i długiej, aż do przepysznych okien po wschodniej stronie. Ich delikatne framugi nie przytrzymują już bogatych w błękit witraży, o których wspominają dawni kronikarze. Jedyny błękit, jaki teraz widać, to przebłysk nieba w wiosenny dzień”. Wśród ruin stoi słynny Grobowiec Królewski, jeden z najpiękniejszych pomników epoki. Na jego marmurowych płaskorzeźbach widnieją sceny z ukrzyżowania i zmartwychwstania.

Comments are closed.