Search
Advertisement
  • Hrabstwa tipperary

    Jest to jedna z najbardziej znanych na świecie geograficznych nazw irlandzkich, a to z powodu piosenki, która głosi, że „daleka, daleka jest droga do Tipperary…” Dla cierpiących na nostalgię wygnańców droga do ojczyzny jest zawsze daleka, ale tym, którzy nie urodzili się w hrabstwie Tipperary, te westchnienia i tęsknoty mogą się wydawać mało usprawiedliwione. Góry …Read More »
  • Na własną rękę

    Kiedy chcemy wyjechać na wakacje nie brakuje szerokiej oferty biur podróży. Liczne wycieczki w kraju i zagranicą, powinny zadowolić różnorodne gusta. Możemy wybrać pobyt w jednym miejscu z możliwością wycieczek fakultatywnych, zazwyczaj jednodniowych, lub wycieczkę objazdową po danym kraju albo grupie państw. Wówczas nie musimy się o nic martwić, wystarczy tylko opłacić wyjazd i w …Read More »
  • Hydraulicy z Koszalina

    Wymiana starej uszczelki czy naprawa kranu to zazwyczaj mały problem. Potrafi to zrobić prawie każdy mężczyzna, a nawet większość kobiet. Co jednak, gdy facet ma dwie lewe ręce, a kobieta właśnie zrobiła nowe tipsy? Zaczyna się problem. Można oczywiście patrzeć, jak kapie woda lub nie korzystać z kranu, ale nie jest to rozwiązanie na dłuższy …Read More »

Ennis

Ennis (co znaczy „Rzeka nad łąkami”), małe miasteczko o sześciu tysiącach mieszkańców, ma wąskie, stare uliczki i chaotyczna, zabudowę. W przewodniku, ufnie przedstawiającym rozwój tego ośrodka handlowego, węzła komunikacyjnego i siedziby lokalnych władz samorządowych, znajdujemy następujące, sympatyczne rozważanie: „Czy mamy wyburzyć nasze wąskie uliczki i wybudować szeroką arterię przelotową, by przyspieszyć przejazd turystów przez nasze miasto? Odpowiecie: nie! l my tak sądzimy”. W wygodnym i przyjacielskim zaciszu hotelu „Old Ground” właściciel, Jack Donnelly, powszechnie lubiany i słynący z talentu do ciekawych opowiadań rozdaje gościom skrawki papieru, na których wydrukowano stary toast irlandzki: „Zdrowia i długiego życia! Ziemi wolnej od podatków! Potomka co roku ! l obyś umarł w Irlandii”. Ruiny opactwa Ennis (1241 r.) i pobliskiego opactwa Q u i n (1402 r.) zasługują na wizytę. Historyk tak opisuje opactwo Ennis, niegdyś słynną siedzibę nauk: „Przez żelazną bramę, oddzielającą odwieczne ruiny od naszych codziennych ulic, wzrok biegnie wzdłuż harmonijnych zarysów nawy, o trawniku miast podłogi, wysokiej i długiej, aż do przepysznych okien po wschodniej stronie. Ich delikatne framugi nie przytrzymują już bogatych w błękit witraży, o których wspominają dawni kronikarze. Jedyny błękit, jaki teraz widać, to przebłysk nieba w wiosenny dzień”. Wśród ruin stoi słynny Grobowiec Królewski, jeden z najpiękniejszych pomników epoki. Na jego marmurowych płaskorzeźbach widnieją sceny z ukrzyżowania i zmartwychwstania.

Comments are closed.